Życie truckerów

Bohaterski wyczyn truckera. Zatrzymał ciężarówkę, którą jechał… nieboszczyk

Na niemieckiej A1 rozegrała się niedawno dramatyczna sytuacja. Kierowca ciężarówki zmarł w trakcie jazdy, a jego pojazd poruszał się niekontrolowany po autostradzie. Do akcji wkroczył drugi trucker, który zapobiegł kolejnej tragedii.

Około godz. 21 w minioną środę na A1 pod Kolonią uczestnicy ruchu dostrzegli ciężarówkę MAN poruszającą się z niewielką prędkością (ok. 15 km/h), która uderzała wielokrotnie w barierki. W pojeździe nie było widać kierowcy. O sytuacji wkrótce powiadomiona została policja.

W międzyczasie świadkowie zdarzenia postanowili wkroczyć do akcji i zapanować nad pojazdem. Kilku kierowców ciężarówek zablokowało wszystkie pasy ruchu, by inne pojazdy nie zbliżały się MAN-a. W tym czasie dwóch mężczyzn – 43-letni trucker i 59-letni kierowca osobówki – próbowało dostać się do kabiny. Okazało się to jednak trudne, ponieważ pojazd pozostawał w ruchu, więc drzwi były zamknięte, a próba wybicia bocznej szyby się nie powiodła.

Akcja przyniosła rezultat dopiero po przybyciu na miejsce policji, która dysponowała Volkswagenem Transporterem. 43-latek wychylił się z busa przez otwarte drzwi i zdołał wybić boczną szybę MAN-a specjalnym młotkiem. Wtedy mężczyzna wspiął się do kabiny pojazdu i zatrzymał go. Okazało się, że w naczepie znajduje się 54-letni kierowca, który zmarł podczas jazdy. Przyczyny śmierci nie zostały podane.

Fot. niemiecka policja

Komentarze

Najpopularniejsze

Do góry