Życie truckerów

Czy po śmierci można kontynuować pracę? Tak, ale pod warunkiem, że jesteś kierowcą ciężarówki

W lipcu br. witebska drogówka na Białorusi zatrzymała do kontroli kierowcę, który, jak wynikało z dokumentów, nie żyje już od pięciu lat! Cud czy specyfika zawodu truckera, który tak bardzo lubił swoją pracę, że zapomniał… umrzeć?

Na szczęście (lub nieszczęście) prawda okazała się być bardziej prozaiczna. 59-letni mieszkaniec Witebska, miasta w północno-wschodniej części Białorusi, od roku korzystał ze znalezionych na śmietniku praw jazdy zmarłego cztery lata temu kierowcy. Swoje stracił jeszcze w 2013 roku, a nowych ze względu na alkoholizm wyrobić nie mógł.

Podczas sprawdzania dokumentów policjanci zwrócili uwagę na zdjęcie w dokumentach. Kierowca zapewniał, że od lat nie dbał o swoje zdrowie i dlatego nie jest do siebie podobny na zdjęciu. Mimo wszystko funkcjonariusze sprawdzili prawa jazdy w rejestrze. Z niedowierzaniem odkryli, że ich rozmówca nie żyje już od pięciu lat. Dopiero wtedy delikwent przyznał się do popełnienia przestępstwa i podał swoje prawdziwe dane osobowe.

Prace społeczne i odwyk

W trakcie postępowania mieszkaniec Witebska przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Za korzystanie z cudzych dokumentów został skazany na 200 godzin prac społecznych. Ponadto został wysłany na przymusowe leczenie uzależnienia od alkoholu. Ciekawe, czy to przeżyje…

Fot. Infograd.by

Komentarze

Najpopularniejsze

Do góry